W Tennessee mieszka profesor biologii, który potrafi rozróżnić drzewa po ich dźwięku.

Wiatr, deszcz, dzika przyroda, i to, jak oddziałują one na liście i gałęzie o różnych kształtach, składają się na to, co David George Haskell nazywa „odrębnymi głosami” drzew.

Profesor Uniwersytetu Sewanee udzielił krótkiego wywiadu Carol Off na temat swojej nowej książki, „The Songs of Trees”. Oto część ich rozmowy:

CAROL OFF: Jak doszedłeś do tego, że drzewa mają swój własny głos?

DAVID GEORGE HASKELL: Pierwszy raz dokonałem tego odkrycia dzięki moim badaniom nad ptakami i pracy ze studentami – uczyłem ich o dźwiękach ptaków. W ramach zajęć staraliśmy wsłuchać się we wszystkie dźwięki lasu, i po wielu latach takiej pracy stało się dla mnie jasne, że otaczające mnie drzewa posiadają własne, odrębne głosy, opowiadające różnego rodzaju historie.

CO: Co twoim zdaniem tworzy dźwięk, piosenkę, czy też głos takiego drzewa?

DGH: Najbardziej oczywisty dźwięk drzewa powstaje wtedy, gdy wieje wiatr, a drzewo odpowiada drżeniem, i stanowi przeszkodę dla powietrza przepływającego przez gałązki i liście. A każde drzewo ma własną strukturę. Każdy listek ma różny stopień gęstości, miękkości i kształtu.

Podobnie jak wiolonczela brzmi zupełnie inaczej niż skrzypce przez różnicę w strunach i rozmiarze drewna, liście i gałęzie drzew także wydają inne dźwięki, które zmieniają się także w zależności od pory roku.

CO: Dla każdego, kto wątpi w to, że drzewa wydają dźwięki i mają głosy… zrobiłeś kilka nagrań drzew. Oto jedno, które, jak rozumiem, pochodzi z lasu deszczowego Amazonii:

DGH: To nagranie było wykonane pod puchowcem w lesie deszczowym w Ekwadorze. I ten cichy odgłos kapania to duże krople deszczu spadające z góry na rośliny poniżej.

Każdy gatunek ma swoją własną piosenkę deszczową, swój własny dźwięk deszczu. Duże, twarde liście niektórych roślin wydają znacznie głębsze dźwięki basowe niż delikatne, krótkie bębnienie mniejszych listków. Widzimy różnorodność botaniczną własnymi oczyma, jednak jeśli posłuchamy uważnie, usłyszymy ją. Każda roślina wydaje inny dźwięk, kiedy pada na nią deszcz.

CO: Teraz chciałabym puścić kolejne z twoich nagrań… to z Ontario, w tajdze.

CO: Ptaki wydają się tu przekrzykiwać. Więc, co tu słyszymy?

DGH: Ptaki są tak naprawdę częścią pieśni drzew. Oczywiście, drzewa rozsiewają swoje nasiona i są chronione przed roślinożercami przez działalność ptaków. Dlatego tak naprawdę uważam, że drzewo nie jest wcale jednostką, a społecznością. Powstaje w sieci.

To, co tu słyszymy, to jodła balsamiczna – wiatr wieje przez jodłę balsamiczną zimą. Jej dźwięk jest złagodzony przez śnieg. To nagranie zostało wykonane na zachodzie Ontario, a tamtejszy las był szczególnie fascynujący, ponieważ rośnie na bardzo, bardzo starych kamieniach. Te kamienie mają najstarsze znane skamieniałości form życia. Moją uwagę zwrócił fakt, iż te formy życia są również połączone taką siecią, jak współczesne lasy. Istnieje więc połączenie między różnymi organizmami – organizmy powstałe w wyniku relacji to motyw, który ma swój początek w pierwszych pozostałościach komórkowych, skamieniałych szczątkach, życia na tej planecie. Echo tej pieśni było słyszalne przez kolejne stulecia, i teraz słyszymy go ze sklepienia pięknej tajgi na zachodzie Ontario.

CO: Kiedy mówisz ludziom, że idziesz do lasu posłuchać drzew – nie tylko do lasu, chodzisz także do miast, aby posłuchać do tamtejszych drzew – czy pytają się, co palisz?

DGH: O to nikt mnie jeszcze nie pytał. Odbyłem jednak kilka interesujących rozmów w urzędzie celnym. Kiedy poleciałem samolotem do Thunder Bay, aby odwiedzić jodły, agent celny zapytał mnie: „W jakim celu tu przyjechałeś?” A ja odpowiedziałem: „Cóż, chciałem posłuchać drzew”. Wówczas zaczął przepytywać mnie ze znacznie większym zapałem. Chciał wiedzieć, co naprawdę chciałem tu robić. Dlatego nauczyłem się mówić „Cóż, przyjechałem zobaczyć kilka parków i obszarów przyrodniczych i trochę pospacerować”. Co też jest prawdą. Jednak moim głównym celem podczas tych wypraw jest słuchanie wspaniałych dźwięków w różnych miejscach na świecie.

CO: Co poradziłbyś ludziom, którzy chcieliby się nauczyć wsłuchiwać w głos drzew? 

DGH: Wyjdź na zewnątrz, ale nie idź w żadne konkretne miejsce. Po prostu spaceruj po okolicy i wielokrotnie, raz za razem, staraj się otworzyć uszy i wyłapywać dźwięki wokół ciebie. Niezależnie od tego, czy to dźwięk drzew, samochodów, czy ptaków. Bez oceniania, po prostu bądź obecny przy tym fizycznym doświadczeniu dźwięków płynących do twojej świadomości. Rób to na okrągło, i w końcu drzewa się z tobą zaprzyjaźnią – lub też pojawią się w twojej świadomości, żeby nauczyć cię trochę o tym, co mówią.

Tłumaczenie: Aleksandra Kotlęga

Źródło: cbc.ca

 

Pin It on Pinterest