Zaginione Ogrody Heliganu skrywają wiele tajemnic. Oprócz powalającej przyrody zobaczyć tam można nieustannie pogrążoną we śnie Mud Maid.

Niema strażniczka zieleni, tak jak każda kobieta lubi zmiany. Jej fryzura i strój ulegają metamorfozie wraz z przemijaniem pór roku. Żywa rzeźba to jedna z atrakcji turystycznych tego regionu, której piękno ściąga do magicznych krain angielskiej Kornwalii tysiące turystów.

Zaginione Ogrody Heligan, które są domem dla Mud Maid to pozostałość z posiadłości rodu Tremayne. Ich historia sięga kilku stuleci. Do wybuchu pierwszej Wojny Światowej nad ich kształtem i wyglądem czuwało ponad 20 wyspecjalizowanych w swoim fachu ogrodników. Niestety konflikty zbrojne szargające Europą tamtych czasów wpłynęły na wygląd posiadłości, której właściciele przez wzgląd na problemy finansowe i brak rąk do pracy zmuszeni byli patrzeć, jak ich ogród obumiera i popada w ruinę.

Enklawa zieleni została ponownie odkryta przez jednego z potomków znamienitego rodu. Miało to miejsce dopiero w 1990 roku. Wtedy rozpoczęto szereg działań mających na celu przywrócenie dawnej świetności ogromnemu obiektowi. Architektem, który podjął się tego zadania był Tim Smit. Oprócz renowacji nadgryzionych zębem czasu alejek i instalacji, ogród został wzbogacony o kilka interesujących atrakcji. Jedną z nich była właśnie gigantyczna postać śpiącej Mud Maid.

Obecnie posiadłość otwarta jest dla zwiedzających, którzy tłumnie napływają do tego niezwykłego miejsca, szczególnie latem. Oprócz pogrążonej we śnie rzeźby zobaczyć można tam ogromne rododendrony oraz śródziemnomorską i egzotyczną roślinność, której nie sposób spotkać w innych częściach Wysp Brytyjskich. Ogrody pamiętające epokę Wiktoriańską to cudem odnaleziony raj na Ziemi.

Źródło: theheartysoul.com

Pin It on Pinterest