Facetune, Photoshop, filtry na Snapchacie i wszystkie te nieosiągalne standardy piękna czasami mogą sprawić, że masz wrażenie, iż na tym świecie nie ma już naturalnej urody. I choć makijaż i ubrania bardzo często służą za formę wyrażania siebie, czasami to dość kojące, zobaczyć ludzi bez żadnych dodatkowych poprawek.

Kwestia nieosiągalnych standardów piękna jest również poruszana w odniesieniu do lalek – wielu zastanawia się, czy przypadkiem ich wygląd nie wpływa negatywnie na postrzeganie piękna przez małe dziewczynki.

Ukraińska artystka Olga Kamenetskaya przybywa na ratunek, pokazując, jak wyglądałyby lalki, gdyby zaprojektowano je w bardziej naturalistyczny sposób. Olga zmywa cały makijaż z twarzy lalki i nadaje jej nowe, realistyczne i proporcjonalne rysy. Można z pewnością stwierdzić, że efekt końcowy bije na głowę to, jak wyglądały przedtem. W wywiadzie z Vogue, Olga stwierdziła, że każda lalka ma jakieś mankamenty, podobnie jak normalni ludzie, a ona nie tylko zmienia rysy tych lalek, ale i kształt twarzy, a czasem nawet daje im nowe peruki.

„Nie podoba mi się, kiedy nowa twarz lalki jest idealna i perfekcyjnie symetryczna – to sprawia, że jest bez życia. Zawsze celowo dodaję jakąś niedoskonałość, która być może nie jest widoczna na pierwszy rzut oka, ale nadaje lalce pewien urok osobisty. Być może niedoskonałe piękno to przesłanie, jakie niosą moje lalki.”

Tłumaczenie: Aleksandra Kotlęga

Źródło:  demilked.com

 

Pin It on Pinterest