Pema Cziedryn to buddyjska mniszka amerykańskiego pochodzenia, uczennica nieżyjącego już nauczyciela tantry, Czogjama Trungpy Rinpocze. Jako jedna z niewielu uczennic Zachodu otrzymała tytuł Aczarii, przeznaczonego dla doświadczonych nauczycieli Szambali, którzy swoim życiem potwierdzają mądrość nauk dharmy. Mniszka od lat dzieli się mądrością, udzielając publicznych wykładów. Wiele z nich, spisanych i zredagowanych trafia również do książek.

Jest autorką popularnych poradników, w tym bestsellerowego tytułów „Nigdy nie jest za późno”, „Rusz z miejsca”, czy „Żyj pięknie. Jak czerpać inspirację ze zmian, które przynosi los”. Niedawno w Polsce ukazała się najnowsza książka Pemy zatytułowana „Twoje wspaniałe życie”.
Książki i nauki Pemy Chiedryn to nie tylko propozycja dla zainteresowanych buddyzmem czy filozofiami Wschodu. Jej słowa pomagają ludziom na całym świecie niezależnie od wyznawanej wiary, przynależności etnicznej czy wybranej drogi. Sama przecież przez wiele lat wiodła typowe amerykańskie życie rodzinne i codzienne zmagania nie były jej obce.

Zostać czy uciec?
Pema Cziedryn udowadnia, że w istocie cierpienie i ból to nieodłączna część każdego życia. Jest jak druga strony monety. Ostatecznie przecież to my sami wartościujemy doświadczenia: dobre – złe, przyjemne – nieprzyjemne. I o ile te pierwsze witamy zwykle z uśmiechem na ustach, o tyle tym drugim niechętnie otwieramy drzwi serca. Zdaniem mniszki, to właśnie ów opór przed przyjęciem życia dokładnie takim, jakie jest, powoduje nieszczęście. Jakby tego było mało, sami je powiększamy, uciekając przed zjawiskami, lub próbując pozbyć się niełatwych uczuć.

A uciekać można na wiele różnych sposobów. Poprzez objadanie się. Kompulsywne oglądanie telewizji. Bieganie. Alkohol. Zakupy. Papierosy (żeby wymienić tylko te najbardziej powszechne). Aby jednak zatrzymać błędne koło, które nigdy się nie kończy, buddyjska mniszka ma dla nas pewną ciekawą propozycję: PRZESTAŃ UCIEKAĆ! Zrezygnuj w danym dniu z nawyku ucieczki. Jeśli pojawi się trudna emocja (a najprawdopodobniej się pojawi)… nie uciekaj. Nie otwieraj alkoholu, nie wkładaj ciastek do ust, nie włączaj telewizora. Zostań z tym i obejmij swoją czułą uwagą. Brzmi jak wyższa szkoła jazdy? Na szczęście to nie takie trudne. Jeśli uda ci się zrobić to przez 3-4 dni, potem będzie łatwiej. Najważniejsza jest regularność i dotrzymanie obietnic samemu sobie. Zawsze, kiedy w ciągu dnia pojawi się trudność, pokłócisz się z kimś, lub poczujesz emocjonalny ból, możesz podejść do niego w następujący sposób.

Oswajanie z bólem w 3 krokach wg Pemy Cziedryn:
Bądź w pełni obecny. Zdaj sobie sprawę z tego momentu. Skieruj uwagę na to, co się z tobą dzieje właśnie w tej chwili. Bądź w pełni świadomy swojego ciała. Bądź świadomy swoich myśli i emocji.
Poczuj swoje serce. Jeśli uznasz to za pomocne, połóż rękę na klatce piersiowej. Jest to sposób na zaakceptowanie siebie takiego, jaki jesteś w tym właśnie momencie, na powiedzenie: „Właśnie tego teraz doświadczam i to jest w porządku”. Pozwól sobie na rozluźnienie i czucie tego co jest. Oddychaj głęboko. Pozwól wszystkiemu tu być.
A potem zacznij od nowa bez planu działania. Wykonaj skok w nadchodzącą chwilę, wolny od oporu. Od założeń, uprzedzeń, planów. Z otwartym umysłem i ciekawością – „zobaczmy, jak to wszystko się rozwinie”.

Opracowanie: Kamila Gulbicka
Źródło: https://zwierciadlo.pl/zwierciadlo-poleca/pema-chodron-o-tym-jak-zaakceptowac-rzeczywistosc?fbclid=IwAR1tBT0win51KjR1sSNfL-F38SchcknEWUPbcY91An6JykjrkP78qQTx6iQ

Pin It on Pinterest